Szanowny Panie Ministrze! Z badań historyków wynika, że 16-tysięczny Wieluń, oddalony od granicy z
Szanowny Panie Ministrze! Z badań historyków wynika, że 16-tysięczny Wieluń, oddalony od granicy z Niemcami o 21 km, był pierwszym polskim miastem, na które spadły pierwsze bomby II wojny światowej.
Według informacji zawartych w dzienniku bojowym 76 eskadry, 1 września dwie minuty po piątej (czyli o 4.02 czasu polskiego) 29 ˝stukasów˝ wystartowało z lotniska Nieder-Ellguth (obecnie Ligota Dolna), pomiędzy Wrocławiem a Opolem, i o godz. 4.35 miejscowego czasu pojawiło się nad Wieluniem. Zaraz potem spadły pierwsze bomby na miasto. Atak na Wieluń nastąpił zatem pięć minut przed pierwszym strzałem niemieckiego pancernika Schleswig-Holstein na Westerplatte.
Owego tragicznego dnia zniszczone zostało całe śródmieście, okolice Nowego i Starego Rynku, ulice śródmiejskie: Sienkiewicza, Narutowicza, Królewska, Różana, Augustiańska, Okólna, śląska, Reformacka, Krakowskie Przedmieście. Bombowce nie oszczędziły także zabytków architektury polskiej: kościoła farnego z początku XIV wieku przy ul. Sienkiewicza, klasztoru poagustiańskiego będącego Zgromadzeniem Księży Misjonarzy św. Rodziny, klasycystycznej synagogi z połowy XIX wieku, klasycystycznego budynku ratusza z Bramą Krakowską. Zburzono jedno ze skrzydeł XIX-wiecznego pałacu, który był siedzibą starostwa powiatowego. Wskutek nalotu poważnie ucierpiały pozostałości XIV-wiecznych murów fortecznych między basztami Męczarnią i Swawolą. Całkowicie zniszczono kilkanaście stylowych kamieniczek mieszczańskich z XVIII i początku XX wieku w centrum miasta oraz najstarszy dom mieszkalny u styku ulic Okólnej i Barycz.
W wyniku bombardowania 75% zabudowy miasta legło w gruzach, życie straciło 1200 mieszkańców, tj. 8% ogółu wielunian. Wśród zabitych było wielu żydów, stanowiących w przedwojennym Wieluniu 1/3 ludności. Mnóstwo osób zostało zasypanych gruzami walących się budynków. Większość mieszkańców uciekła z miasta, wróciła dopiero po kilku tygodniach.
Niezaprzeczalnym jest zatem fakt, iż Wieluń był pierwszą ofiarą hitlerowskiej agresji, dlatego nie powinno się pomijać tego faktu w literaturze polskiej i światowej. Ważnym jest, by ta historyczna prawda była przekazywana z pokolenia na pokolenie.
W związku z powyższym proszę Pana Ministra o odpowiedź na poniższe pytania:
1. Dlaczego nie wszystkie podręczniki zawierają informację o tym, iż Wieluń był pierwszym celem hitlerowskich bombowców?
2. Czy umieszczenie tejże informacji w podręcznikach szkolnych nie powinno być jednym z priorytetowych zadań Ministerstwa Edukacji Narodowej?
3. Czy pomijanie tego faktu na kartach historii nie jest mimowolnym zniekształceniem wiadomości o pierwszym ataku Luftwaffe?
4. W jaki sposób Ministerstwo zamierza rozpowszechniać tak ważne dla historii Polski i całego świata badania historyków?
Z poważaniem
Poseł Mieczysław Marcin Łuczak
Wieluń, dnia 28 sierpnia 2007 r.